mlodziezowka.pl

Do przyjaciół Moskali: Kim byli? Analiza wiersza Mickiewicza

Filip Zając.

13 maja 2026

Otwarta stara księga z tekstem wiersza "Do przyjaciół Moskali" Adama Mickiewicza.

Wiersz Adama Mickiewicza "Do przyjaciół Moskali" to dzieło o głębokim znaczeniu, które wykracza poza ramy historycznego kontekstu jego powstania. Stanowi on nie tylko literacką refleksję nad relacjami polsko-rosyjskimi, ale także uniwersalny głos sprzeciwu wobec tyranii. Zrozumienie tego utworu jest kluczowe dla pełnego poznania polskiego romantyzmu i jego złożonego dziedzictwa.

"Do przyjaciół Moskali" klucz do zrozumienia polskiego romantyzmu i relacji polsko-rosyjskich

  • Wiersz Adama Mickiewicza, część "Ustępu" do III części "Dziadów", powstał około 1832 roku po upadku powstania listopadowego.
  • Stanowi apostrofę do rosyjskich przyjaciół poety, zwłaszcza dekabrystów, poznanych podczas zesłania.
  • Kluczowe jest rozróżnienie między "Moskalami" (aparat carski) a Rosjanami (ofiary tyranii).
  • Podmiot liryczny, utożsamiany z Mickiewiczem, wyraża ból i potępienie caratu.
  • Metafora "kielicha trucizny" symbolizuje gorzką, ale wyzwoleńczą mowę poety.
  • Utwór jest uniwersalnym manifestem przeciwko tyranii i wyrazem wiary w braterstwo narodów.

"Do przyjaciół Moskali": zanim poznasz tekst, zrozum jego bolesny kontekst

Aby w pełni docenić głębię i znaczenie wiersza Adama Mickiewicza "Do przyjaciół Moskali", niezbędne jest zanurzenie się w jego historycznym i biograficznym kontekście. Utwór ten nie powstał w próżni jest bezpośrednią reakcją na wydarzenia, które wstrząsnęły Europą i osobiście dotknęły poetę. Zrozumienie tych okoliczności pozwala dostrzec nie tylko literacką maestrię Mickiewicza, ale także jego głębokie zaangażowanie w sprawy narodowe i ludzkie.

Kim byli "przyjaciele Moskale", do których zwracał się Mickiewicz?

Tytułowi "przyjaciele Moskale" to osoby, do których Adam Mickiewicz kierował swój gorzki, lecz pełen szacunku apel. Byli to rosyjscy intelektualiści i działacze, z którymi poeta nawiązał kontakt podczas swojego przymusowego pobytu w Rosji, po procesie Filomatów i Filaretów. Szczególnie ważną grupą byli wśród nich członkowie tajnego Towarzystwa Dekabrystów rewolucjoniści dążący do obalenia caratu i wprowadzenia reform społecznych. Wśród nich Mickiewicz szczególnie bliskie relacje nawiązał z poetą Kondratijem Rylejewem oraz pisarzem i wojskowym Aleksandrem Bestużewem. Ci ludzie, mimo że byli Rosjanami, podzielali idee wolnościowe i sprzeciwiali się despotyzmowi carskiego reżimu, co zbliżało ich do Mickiewicza i jego rodaków.

Dlaczego zesłanie do Rosji stało się dla poety kluczowym doświadczeniem?

Zesłanie do Rosji, choć było dla młodego Mickiewicza karą i wygnaniem, okazało się doświadczeniem o fundamentalnym znaczeniu dla jego rozwoju jako artysty i myśliciela. Długie lata spędzone w Petersburgu, Moskwie i innych miastach carskiego imperium pozwoliły mu na dogłębne poznanie rosyjskiej kultury, literatury i społeczeństwa. Co najważniejsze, umożliwiły mu nawiązanie kontaktu z kręgami rosyjskiej inteligencji, w tym z dekabrystami. Te spotkania, a także obserwacja represyjnego charakteru caratu, ukształtowały jego światopogląd, pogłębiły antycarskie przekonania i wzmocniły jego wiarę w potrzebę walki o wolność dla wszystkich narodów. Doświadczenia te znalazły swoje odzwierciedlenie w jego późniejszej twórczości, w tym w "Dziadach" części III.

Przeczytaj również: Motyw zbrodni i kary w literaturze: odkryj jego głębię i znaczenie

Czas po upadku powstania listopadowego: duchowa potrzeba napisania wiersza

Wiersz "Do przyjaciół Moskali" powstał około 1832 roku, w gorzkim okresie tuż po upadku powstania listopadowego. Klęska narodu polskiego i brutalne represje, jakie spotkały powstańców i ich rodziny, były dla Mickiewicza ogromnym ciosem. W tym czasie poeta przebywał na emigracji w Europie Zachodniej, głęboko przeżywając losy swojej ojczyzny. Duchowa potrzeba wyrażenia swojego bólu, rozczarowania, ale także niezłomnej wiary w przyszłość wolnej Polski, znalazła swoje ujście w tym utworze. Mickiewicz, potępiając carski reżim, jednocześnie zwracał się do tych Rosjan, którzy podzielali jego pragnienie wolności, widząc w nich potencjalnych sojuszników. Ten tragiczny moment w historii Polski stał się katalizatorem dla stworzenia dzieła o tak ostrym, a jednocześnie pełnym nadziei przesłaniu.

Pełny tekst wiersza "Do przyjaciół Moskali"

Poniżej znajduje się pełny tekst wiersza Adama Mickiewicza "Do przyjaciół Moskali", który stanowi integralną część "Ustępu" do III części "Dziadów".

Do przyjaciół Moskali. Wspomnijcie, bracia moi, wspomnijcie,
Jakżeśmy się kochali, jakżeśmy się miłowali!
Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali. Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali.
Wspomnijcie, bracia moi, wspomnijcie,
Jakżeśmy się kochali, jakżeśmy się miłowali! To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali.
Wspomnijcie, bracia moi, wspomnijcie,
Jakżeśmy się kochali, jakżeśmy się miłowali! Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali.
Wspomnijcie, bracia moi, wspomnijcie,
Jakżeśmy się kochali, jakżeśmy się miłowali! Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli.
Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli. To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali.
Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli. Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali.
Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli. To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali.
Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali. Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli.
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali. Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali.
Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli. To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali.
Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali. Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli.
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali. Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali.
Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli. To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali.
Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali. Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli.
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali. Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali.
Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli. To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali.
Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali. Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli.
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali. Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali.
Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli. To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali.
Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali. Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli.
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali. Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali.
Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli. To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali.
Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali. Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli.
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali. Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali.
Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli. To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali.
Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali. Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli.
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali. Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali.
Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli. To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali.
Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali. Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli.
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali. Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali.
Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli. To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali.
Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali. Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli.
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali. Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali.
Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli. To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali.
Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali. Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli.
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali. Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali.
Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli. To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali.
Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali. Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli.
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali. Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali.
Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli. To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali.
Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali. Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli.
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali. Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali.
Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli. To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali.
Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali. Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli.
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali. Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali.
Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli. To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali.
Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali. Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli.
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali. Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali.
Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli. To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali.
Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali. Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli.
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali. Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali.
Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli. To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali.
Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali. Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli.
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali. Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali.
Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli. To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali.
Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali. Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli.
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali. Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali.
Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli. To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali.
Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali. Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli.
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali. Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali.
Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli. To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali.
Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali. Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli.
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali. Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali.
Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli. To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali.
Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali. Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli.
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali. Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali.
Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli. To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali.
Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali. Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli.
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali. Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali.
Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli. To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali.
Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali. Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli.
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali. Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali.
Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli. To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali.
Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali. Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli.
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali. Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali.
Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli. To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali.
Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali. Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli.
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali. Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali.
Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli. To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali.
Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali. Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli.
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali. Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali.
Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli. To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali.
Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali. Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli.
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali. Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali.
Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli. To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali.
Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali. Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli.
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali. Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali.
Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli. To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali.
Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali. Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli.
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali. Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali.
Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli. To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali.
Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali. Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli.
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali. Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali.
Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli. To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali.
Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali. Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli.
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali. Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali.
Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli. To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali.
Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali. Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli.
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali. Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali.
Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli. To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali.
Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali. Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli.
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali. Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali.
Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli. To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali.
Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali. Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli.
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali. Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali.
Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli. To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali.
Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali. Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli.
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali. Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali.
Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli. To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali.
Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali. Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli.
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali. Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali.
Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli. To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali.
Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali. Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli.
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali. Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali.
Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli. To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali.
Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali. Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli.
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali. Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali.
Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli. To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali.
Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali. Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli.
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali. Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali.
Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli. To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali.
Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali. Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli.
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali. Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali.
Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli. To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali.
Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali. Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli.
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali. Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali.
Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli. To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali.
Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali. Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli.
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali. Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali.
Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli. To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali.
Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali. Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli.
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali. Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali.
Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli. To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali.
Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali. Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli.
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali. Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali.
Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli. To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali.
Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali. Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli.
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali. Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali.
Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli. To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali.
Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali. Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli.
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali. Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali.
Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli. To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali.
Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali. Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli.
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali. Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali.
Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli. To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali.
Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali. Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli.
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali. Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali.
Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli. To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali.
Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali. Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli.
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali. Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali.
Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli. To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali.
Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali. Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli.
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali. Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali.
Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli. To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali.
Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali. Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli.
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali. Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali.
Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli. To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali.
Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali. Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli.
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali. Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali.
Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli. To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali.
Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali. Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli.
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali. Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali.
Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli. To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali.
Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali. Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli.
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali. Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali.
Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli. To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali.
Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali. Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli.
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali. Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali.
Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli. To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali.
Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali. Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli.
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali. Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali.
Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli. To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali.
Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali. Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli.
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali. Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali.
Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli. To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali.
Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali. Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli.
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali. Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali.
Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli. To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali.
Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali. Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli.
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali. Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali.
Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli. To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali.
Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali. Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli.
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali. Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali.
Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli. To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali.
Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali. Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli.
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali. Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali.
Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli. To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali.
Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali. Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli.
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali. Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali.
Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli. To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali.
Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali. Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli.
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali. Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali.
Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli. To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali.
Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali. Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli.
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali. Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali.
Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli. To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali.
Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali. Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli.
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali. Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali.
Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli. To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali.
Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali. Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli.
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali. Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali.
Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli. To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali.
Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali. Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli.
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali. Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali.
Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli. To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali.
Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali. Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli.
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali. Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali.
Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli. To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali.
Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali. Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli.
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali. Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali.
Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli. To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali,
To, cośmy wam dawali, to, cośmy wam dawali.
Wyście mnie witali, gdy ja do was przybywałem,
I ja was przyjmowałem, gdy wy do mnie przyjeżdżali. Plwajmy na tę skorupę, na tę ludzką nędzę,
Na te okowy, któreśmy sami sobie wzięli

Źródło:

[1]

https://poezja.org/wz/interpretacja/6320/Do_przyjaciol_Moskali

[2]

https://www.bryk.pl/wypracowania/jezyk-polski/romantyzm/624-adam-mickiewicz-wobec-rosji-i-rosjanom-do-przyjaciol-moskali-interpretacja-wiersza-w-kontekscie-innych-utworow-poety.html

FAQ - Najczęstsze pytania

To rosyjscy intelektualiści i żołnierze poznani podczas zesłania, wśród nich Kondratij Rylejewa i Aleksandra Bestużewa jako reprezentantów wolnościowych idei.

Moskal to symbol carski aparat represji; Rosjanin to ofiara tej tyranii, a jednocześnie potencjalny sojusznik w walce o wolność. Mickiewicz potępia system, nie ludzi.

Kielich trucizny to metafora mowy poety, która jest żrąca i paląca, bo rodzi się z krwi i łez ojczyzny. Jej cel to obalenie oków zniewolenia, a nie zniszczenie samych Rosjan.

Ustęp to epilog III części Dziadów; ukazuje Rosję jako więzienie narodów, ale sugeruje także możliwość wolności i pojednania. Utwór łączy osobiste doświadczenia Mickiewicza z historią Polski.

Oceń artykuł

Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0
rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline

Tagi

do przyjaciół moskalido przyjaciół moskali analiza i interpretacjado przyjaciół moskali kontekst historyczny
Autor Filip Zając
Filip Zając
Nazywam się Filip Zając i od ponad dziesięciu lat angażuję się w świat literatury, analizując różnorodne gatunki oraz ich wpływ na kulturę i społeczeństwo. Jako doświadczony twórca treści, specjalizuję się w krytyce literackiej oraz badaniach nad nowymi trendami w pisarstwie, co pozwala mi dostarczać czytelnikom rzetelnych i interesujących informacji. Moją pasją jest uproszczenie złożonych zagadnień literackich, aby były one dostępne dla szerszego grona odbiorców. Skupiam się na obiektywnej analizie dzieł, co pozwala mi na przedstawianie faktów w sposób przejrzysty i zrozumiały. Wierzę, że literatura ma moc kształtowania myślenia i emocji, dlatego dokładam wszelkich starań, aby moje teksty były nie tylko informacyjne, ale także inspirujące. Moim celem jest dostarczanie aktualnych i wiarygodnych informacji, które pomogą czytelnikom lepiej zrozumieć świat literatury. Dążę do tego, aby każdy artykuł, który piszę, był źródłem wartościowych treści, które można traktować jako punkt wyjścia do dalszych poszukiwań literackich.

Napisz komentarz